niedziela, 12 stycznia 2014

Mężczyzna, który tańczył tango

Mężczyzna, który tańczył tango - Arturo Pérez-Reverte Perez-Reverte pisze książki dobre bądź bardzo dobre. Ta zalicza się do tych drugich. Czyta się ją jednym tchem.

Tytułowy mężczyzna to Max, zawodowy tancerz umilający czas bogatym paniom nudzącym się np. podczas rejsu transatlantyckiego. Jest przystojny i nie waha się tego użyć. Uwodzi kobiety i wykorzystuje finansowo jeśli kobieta się na to godzi, jeśli nie - zwyczajnie ją okrada. Jego życie jest proste dopóki nie spotyka Mechy, żony bogatego kompozytora. W zasadzie spotyka ją tylko trzy razy na przestrzeni dziesięcioleci, ale za każdym razem te spotkanie zmieniają bieg jego życia. Jej zresztą też.

Najbardziej wzruszające jest ich ostatnie spotkanie. Oboje są już starszymi ludźmi, którzy nie oczekują wiele od życia. A jednak życie, czy raczej Mecha, stawia przed Maxem zadanie niemal niewykonalne. Czy będzie jeszcze w stanie mu podołać?

Gorąco polecam wam tę lekturę. Nie trzeba być wielbicielem tanga, żeby ją docenić.

Arturo Perez-Reverte "Mężczyzna, który tańczył tango", Znak, 2013.

sobota, 11 stycznia 2014

Tysiąc wspaniałych słońc

Tysiąc wspaniałych słońc - Khaled Hosseini Książka, która doprowadziła mnie do łez, a nie rozczulam się tak łatwo.

Książka przedstawia losy dwóch kobiet pochodzących z różnych środowisk, w różnym wieku i o bardzo różnych charakterach. Łączy je to, że spotkało je wielki nieszczęście i ten sam mąż. Ale nie jest to typowe romansidło opowiadające o nieszczęśliwych miłościach. Ta historia jest bardzo inteligentnie wpisana w nowoczesną historię Afganistanu. Jej autor, Khaled Hosseini, jest dobrym ambasadorem swego kraju. We wzruszający sposób opowiada o wszystkich nieszczęściach jakie na niego spadły, ale też wierzy, że może być lepiej.

Gorąco polecam!

Khaled Hosseini "Tysiąc wspaniałych słońc", Albatros