czwartek, 5 maja 2016

W stronę Swanna

 W tym roku mam tylko jedno postanowienie: przeczytać w całości "W poszukiwaniu straconego czasu" Marcela Prousta. Trochę czasu zajęła mi logistyka, najchętniej przeczytałabym dzieło po francusku, ale stwierdziłam, że po polsku też może być. Nie chciałam kupować książek, po które prawdopodobnie nie sięgnę po raz drugi. No i nie chciało mi się wychodzić z domu... A jednocześnie nie chciałam szukać nielegalnych udostępnień w Internecie. Sami widzicie, że łatwo nie było. Ostatecznie, powieść znalazłam na stronie Wolne lektury, którą Wam serdecznie polecam!

Pierwszy tom "W poszukiwaniu straconego czasu" to powieść "W stronę Swanna". To właśnie tu znajdziemy opis słynnej magdalenki Prousta. Dzieło dzieli się na dwie części: pierwsza to opis dzieciństwa narratora spędzanego w Combray w Normandii, a druga to historia romansu sąsiada rodziców narratora - pana Swanna.

Marcel Proust słynie z długich i wyrafinowanych zdań, ale to co mnie najbardziej uderza w jego powieści to głęboka analiza własnych uczuć i przemyśleń oraz obserwacja innych. Pewnie, mało tu akcji, ale trudno powiedzieć, że nic się nie dzieje. Zachwyca mnie jak główny bohater (krytycy widzą w nim samego Prousta) krok po kroku próbuje zrozumieć swe odczucia i intencje. Jednocześnie odkrywamy życie bogatego mieszczaństwa i arystokracji paryskiej.

Marcel Proust, "W stronę Swanna", Wolne lektury (https://wolnelektury.pl/media/book/pdf/w-strone-swanna.pdf)