Jest to saga rodu Carvalho pięknie opisana na tle wydarzeń historycznych obejmujących nie tylko Portugalię, ale też resztę Europy. Zwykle nie przepadam za tego typu powieściami, ale ta jest naprawdę dobrze napisana: postaci są wyraziste, absolutnie nienudne, są też czarne charaktery, no i ta akcja! Bardzo wciągająca! Książka ma ponad 500 stron a przeczytałam ją w dwa dni (niech żyją święta!).
Jedynym minusem książki jest tłumaczenie. Znajduje się tu sporo słówek nieprzetłumaczonych (pasteis, bom dia, papo-seco) i to akurat bardzo mi się podobało. Miałam wrażenie, że należę do "wtajemniczonych" :) ale tłumaczka nie zadała sobie trudu, aby na przykład przetłumaczyć nazwę rzeki płynącej przez Lizbonę. "Tejo" ma swój polski odpowiednik - Tag.
Jednak książkę jak najbardziej polecam!
Ana Veloso, "Bądź zdrowa Lizbono", Świat książki, 2010.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz