niedziela, 28 lipca 2013

Dziennik Anne Frank

Dziennik - Anne Frank Jest to moja druga lektura tego dziennika. Chciałam go sobie przypomnieć przed kolejną książką będącą jego opracowaniem.

Mam wrażenie, że postać Anny Frank jest u nas mało znana. Nie mam pojęcia dlaczego. Jest za to bardzo popularna na Zachodzie. W niektórych krajach jej dziennik jest obowiązkową lekturą szkolną.

Autorka była żydowską dziewczynką mieszkającą ze swą rodziną w Amsterdamie. Kiedy ma 13 lat, w 1942 roku, muszą schronić się przed nazistami do wcześniej przygotowanej kryjówki. Jej dziennik jest właśnie zapisem codziennego życia spędzonego w ukryciu, w ciągłym strachu i obawie przed wykryciem.

"Dziennik" nie jest powieścią z suspensem. Rozpoczynając jego lekturę dobrze wiedzieć jak się kończy. Mając świadomość, że dziewczynka nie dożyła końca wojny i że zaznała piekła obozów koncentracyjnych pozwala inaczej spojrzeć na te zapiski.

Dla mnie to dość trudna lektura. Z jednej strony to dość dziecinne notatki nastolatki ("Dziennik" był pisany przez dwa lata, Anne miała 13-15 lat), której wydaje się, że nikt jej nie rozumie, że jej matka nie dorosła do swej roli, która z detalami opisuje swoje relacje z Peterem, również żyjącym w ukryciu. Z drugiej strony możemy obserwować zmiany jakie w niej następują. W miarę upływu czasu widzimy jak Anne się zmienia, z dziecka przeistacza się w kobietę. Zadziwiająca jest również trafność jej niektórych osądów.

Anne Frank była być może dość rozkapryszoną nastolatką (jej dziennik chwilami to ciąg narzekań na wszystkich i na wszystko), ale na pewno była też bardzo inteligentną osóbką zapowiadającą się na wybitną dziennikarkę i pisarkę. Takie było jej marzenie. Marzenie, jak już wiecie, się nie spełniło.

Dom, w którym ukrywała się Anne Frank, można aktualnie zwiedzać. Znajduje się tam muzeum jej imienia.

A lekturę polecam Wam serdecznie. Z pewnością to mało wakacyjna książka, ale zmusza do refleksji.

Anne Frank, "Dziennik", Znak, Kraków 2010.

piątek, 26 lipca 2013

Wiele demonów

Wiele demonów - Jerzy Pilch Akcja tej "luterańsko-kryminalnej" powieści toczy się  w Sigle - małym miasteczku położonym na Śląsku Cieszyńskim. Jedna z córek pastora (zwanego również księdzem pastorem) znika pewnego dnia w dość tajemniczy sposób.

Jeśli szukacie klasycznego kryminału z dobrze zarysowanym wątkiem trzymającym was w napięciu aż do końca unikajcie tej książki! Jerzy Pilch w typowy dla siebie sposób prowadzi narrację powoli i bardzo pokrętny sposób. Powoli poznajemy mieszkańców Sigli oraz relacje ich łączące, odkrywamy ich problemy i tajemnice. Pilch jak zwykle opowiada w sposób niezwykle barwny i wyszukany.

Uczta dla umysłu! Niekoniecznie najłatwiejsza, ale jakże soczysta lektura!

Jerzy Pilch, "Demonów wiele", Wielka Litera, 2013.

środa, 24 lipca 2013

Le fils de l'autre

 Joseph jest Izraelczykiem i zamierza odbyć służbę wojskową (obowiązkową w tym kraju dla każdego mężczyzny - 3 lata, i kobiety - 2 lata). Jednak podczas badań okazuje się, że nie jest biologicznym synem swych rodziców. Nie tylko on jest zaskoczony tym faktem, sami rodzice również. Jak to możliwe? Tuż po porodzie, w chaosie jaki zapanował w szpitalu podczas zamieszek, został zamieniony z synem Palestyńczyków. Prawda trudna do zniesienia - przez lata żyliśmy, wychowywaliśmy, a co gorsza kochaliśmy największego wroga! Jak rodziny zareagują na sytuację? Jak sobie z nią poradzą?

Bardzo piękny i mądry film. I do tego subtelny! Polecam. Niestety, nie spotkałam jeszcze wersji polskojęzycznej.

"Le fils de l'autre", reż. Lorraine Levy, Francja, 2012.

wtorek, 23 lipca 2013

W krzywym zwierciadle. Felietony.

W krzywym zwierciadle - Stuhr Maciej "W krzywym zwierciadle" to zbiór felietonów ukazujących się już od paru lat w miesięczniku "Zwierciadło". Jest to niezwykle przyjemna, czasem refleksyjna, lektura upewniająca mnie w moich przekonaniach, że Maciek Stuhr to niezwykle utalentowany człowiek o nieprzeciętnym poczuciu humoru.

Dodatkowo znajdziemy tu scenariusz komedii romantycznej "Utytłani miłością". Przyznaję, że już dawno tak dobrze się bawiłam. Jeśli szukacie lektury łatwej i przyjemnej, a przy tym nie głupiej, polecam serdecznie!

Maciej Stuhr, "W krzywym zwierciadle. Felietony", wyd. Zwierciadło, 2013.

poniedziałek, 22 lipca 2013

Ludzka rzecz

Opis z okładki: "Świat cały w jednym Piórkowie. Wojenna ballada i traktat filozoficzny wiejskiego głupka. Rzecz brawurowa - po ludzku czuła, diabelnie inteligentna".

Brzmi intrygująco, prawda? No więc potwierdzam, rzecz bardzo brawurowa i zdumiewająca. Przyznaję, że takiej narracji jeszcze nie spotkałam. Podczas lektury cały czas wspominałam monologi świętej pamięci cioci Antosi. Z jednej strony wypełnione błędami językowymi (książka - "zabawa w indian i kombojów", ciocia - "ta idiota"), a z drugiej wyszukanym słownictwem, często zapożyczeniami z innych języków. I niemal przez całą książkę miałam wrażenie, że siedzę sobie pod wiśniami, a narrator w podeszłym wieku w typie cioci Antosi opowiada mi historie z przeszłości. Ktoś coś widział, może nie, nic nie jest pewne. A opowiadanie przepełnione jest taką wiejską mądrością i akceptacją świata takiego jakim jest. Bez żalu i niepotrzebnych nerwów. Bo to wszystko to ludzka rzecz. Zarówno życie, miłość, jak i śmierć. I pięknie się tego słuchało.

I tylko fragment pracy naukowej "Ludzka rzecz, czyli Wstęp do nauki o wiatrach" zupełnie mnie nie przekonał.

Lektura ciekawa, acz mocno ekstrawagancka. Polecam odważnym!

Paweł Potoroczyn "Ludzka rzecz", wyd. W.A.B., 2013.

Pokusa

Pokusa (2012) Obsada filmu jest doskonała: Nicole Kidman, Matthew McConaughey, John Cusack, Zac Efron... Gra aktorka niezła. Ale dla mnie film był nie do strawienia. Od początku wiadomo, że wszystko, najmniejszy gest każdego z bohaterów, prowadzi do katastrofy, która nie ubłagalnie nadciąga. Przepraszam jeśli zepsułam wam przyjemność oglądania filmu, ale szczerze wam go odradzam.

Akcja toczy się w Stanach Zjednoczonych w latach sześćdziesiątych. Dziennikarz powraca do miasteczka, w którym się wychował, aby doprowadzić do uniewinnienia mężczyzny skazanego na śmierć, a według niego zatrzymanego bezpodstawnie. Zakończenie jest okrutne i paradoksalne.

Polski plakat reklamuje ten film między innymi hasłem "Nicole Kidman, jakiej jeszcze nie znacie...". Akurat ta obietnica została spełniona. Nie jestem tylko pewna czy taką Nicole Kidman lubię.

I ostatnia refleksja: kto wpadł na to, by "The Paperboy" przetłumaczyć jako "Pokusę"?

"Pokusa" (The Paperboy"), reż. Lee Daniels, USA, 2012.

niedziela, 21 lipca 2013

Pełna moc życia

okładka książki Pełna MOC życia Myślę, że Jacka Walkiewicza mogliście już poznać. Od kilku miesięcy jego wykład krąży w sieci i robi furorę. Wykład stanowi niejako kwintesencję informacji zawartych w książce. Pytanie brzmi: skąd taki sukces?

Szczerze mówiąc autor Ameryki nie odkrywa. Mówi to, co większość poradników psychologicznych: żyj tu i teraz, nie odkładaj spraw ważnych na później, realizuj swoje marzenia. Osobiście myślę, że siła jego przekazu leży w autentyczności. I również uczciwości i prostocie. Jacek jest bardzo prawdziwy. Słuchając czy czytając go mam wrażenie, że rozmawiam ze starym znajomym. Nie wymądrza się, nie mówi to ma być tak czy siak, ale jest mądrym człowiekiem. Nie ukrywa swoich wad, ale też nie nie udaje skromnego. Wydaje mi się, że trudno go nie polubić, ale wielu znajomych nie rozumie mojej fascynacji nim (wnioskuję z tego, że chyba jednak da się go nie polubić).

A jeśli chodzi o książkę, jeśli chcielibyście wybrać do przeczytania jeden jedyny poradnik psychologiczny to polecałabym właśnie ten. Jest napisany łatwym, prostym językiem. Porusza wszystkie najważniejsze kwestie w życiu każdego człowieka. Poza tym jest to książka ładnie wydana (niestety jest w niej sporo błędów i literówek) i pomyślana jako książka osobista - każdy egzemplarz ma swój numer wpisany osobiście przez Jacka, rysunki są rysunkami autora, mamy tu miejsce na własnoręczne notatki. Tak, notatki to ważna rzecz. Książka zawiera mnóstwo mądrych pytań i to jest jej zdecydowanie największy atut. Moja książka dodatkowo została opatrzona dedykacją! Inną przydatną rzeczą jest bibliografia, ale nie taka ogólna na końcu książki tylko dwa-trzy tytuły pod każdym rozdziałem, które odsyłają do bardzo konkretnej tematyki. Bardzo polecam!

Książka do dostania na stronie Jacka http://www.pelnamoc.pl/. A skoro już robię mu darmową reklamę, dodam, że założył też własną księgarnię, która działa zarówno on-line jak i w realu w Warszawie na Chmielnej 10.

Jacek Walkiewicz, "Pełna moc życia".

sobota, 20 lipca 2013

Une bouteille a la mer

Bouteille à la mer, Une (2011)Dwoje ludzi żyjących w dwóch wrogich światach i teoretycznie nie mających najmniejszych szans na spotkanie, jednak w jakiś magiczny sposób odnajduje do siebie drogę.

Ona jest Izraelką (czy raczej Francuzką?) żyjącą w Jerozolimie. On - Palestyńczykiem mieszkającym w strefie Gazy. Przedstawiciele dwóch nienawidzących się nacji odrzucają stereotypy i powoli, via Internet, poznają się nawzajem. Odkrywają, że mają podobne marzenia i cele. Znajomość musi być ukrywana nawet przed najbliższymi. Jak się zakończy?

Bardzo mądry i wzruszający film. Podoba mi się w nim szczególnie to, że realistycznie i bez uprzedzeń ukazuje życie przeciętnego mieszkańca Izraela czy Palestyny. Osobiście największe wrażenie robi na mnie check-point w strefie Gazy. Te, przez które przechodziłam do tej pory wydają się bardzo przytulnymi miejscami.

Jeden z lepszych filmów jakie ostatnio widziałam. Serdecznie polecam. Niestety, wydaje mi się, że nie można go obejrzeć po polsku.

"Une bouteille a la mer", reż. Thierry Binisti, Francja, Kanada, Izrael, 2011.

piątek, 19 lipca 2013

Za wszystko trzeba płacić

Brawa dla Polityki! Drugi kryminał okazał się jeszcze lepszy od pierwszego. Tym razem akcja dzieje się w Rosji i oprócz ciekawego wątku kryminalnego mamy także lekko zarysowane tło społeczne.

A jeśli chodzi o akcję to mamy tu wszystko: dzielnych i prawych milicjantów, jak również milicjantów skorumpowanych, niemoralnych i pozbawionych jakichkolwiek zasad przestępców, ale też kryminalistów, którzy w swej działalności kierują się kodeksem honorowym. Mamy też bezwzględnych naukowców próbujących wszelkimi metodami osiągnąć cel, który można by przełożyć na zyski.

Ciekawa i wielowątkowa akcja. Gorąco polecam!

Aleksandra Marinina, "Za wszystko trzeba płacić", W.A.B., seria Lato z kryminałem, Polityka.