wtorek, 29 października 2013

Imprimatur

 Dawno nie namęczyłam się tak nad książką...

 "Imprimatur" pożyczyłam od koleżanki, która poleciła: "fajne". To powieść historyczna, gatunek który lubię, szczególnie kiedy jest tłem dla sensacyjnych wydarzeń. Ochoczo zabrałam się lektury i... utknęłam dość szybko.

Rzecz dzieje się w XVII wieku, a konkretnie w 1683 roku, podczas odsieczy Wiednia. W jednej z rzymskich gospód umiera starszy mężczyzna. Podejrzewa się, że była to dżuma i należy wszystkich poddać kwarantannie. Mieszkańcy gospody, odcięci od świata i pozostawieni sami sobie, zaczynają dziwnie się zachowywać. Okazuje się, że każdy z nich ma jakąś tajemnicę do ukrycia. Sytuacja się komplikuje kiedy lekarz wyklucza dżumę i jako powód zgonu podaje otrucie.

Brzmi świetnie, prawda? Ale uwierzcie mi, bardzo ciężko było przebrnąć przez debaty filozoficzne XVII "mędrców", szczegółowe receptury leków, a nawet przepisy dań. Niewątpliwie autorzy (filolog i muzykolog) włożyli ogrom pracy, aby napisać tę powieść, pokazali ich erudycję i pasję. Jednak dla mnie książka okazała się zwyczajnie nużąca. Poza tym książka ma formę "odnalezionego pamiętnika". Nie cenię jej, zupełnie jakby autor nie miał odwagi przyznać się: "tak, ja to napisałem".

Książki zupełnie nie polecam. Chyba, że cierpicie na bezsenność... Wtedy ta ponad 500 stronicowa powieść będzie wam służyć długo i dobrze.

R. Monaldi, F. Sorti, "Imprimatur", Świat książki", 2005.

niedziela, 27 października 2013

Dwa życia

Dwa życia (2012) Film przedstawia historię Katrine i jej rodziny. Odnosimy wrażenie, że mamy do czynienia z sympatyczną i kochającą się rodziną. Jednak pewnego dnia pojawia się młody adwokat i porusza tajemniczą sprawę sprzed wielu lat. Wszyscy odnoszą się do tego ze zrozumieniem, jedynie Katrine reaguje bardzo nerwowo... Od tego momentu wiadomo, że coś ukrywa.

Powoli odkrywamy mroczną tajemnicę głównej bohaterki. Początkowo częste retrospekcje nie ułatwiają odbioru, jednak obraz zaczyna układać się w całość, która zaskakuje. Ale najlepsze jest to, że tak naprawdę nie możemy być pewni czy ostateczna wersja jaką widzimy w filmie jest prawdą czy tylko jedną z wersji stworzonych przez Katrine.

Film został zainspirowany wydarzeniami, które miały miejsce w historii Niemiec, a więc jest on nie tylko formą rozrywki, ale też można się czegoś dowiedzieć o ponurej przeszłości naszych sąsiadów.

"Dwa życia" ("Zwei Leben"), reż. Georg Maas, Niemcy/Norwegia, 2012.

sobota, 26 października 2013

Chce się żyć

Chce się żyć (2013) Najgłośniejszy film ostatnich tygodni a jednak zastanawiałam się czy na niego pójść. Ostatni film, w którym widziałam Dawida Ogrodnika ("Jestem Bogiem") zupełnie mnie nie zachwycił, a zbierał jak najlepsze recenzje i zachwyty. Najwyraźniej coś mi umknęło...

W filmie "Chce się żyć" Dawid Ogrodnik gra niepełnosprawnego chłopaka i muszę przyznać, że robi to świetnie. Film jest poruszający a jednocześnie optymistyczny. Oczywiście opowiada on pewną historię. Dla mnie jednak największą wartością filmu jest pokazanie jak może wyglądać życie osoby niepełnosprawnej i jak najbliższe otoczenie może sobie radzić z trudnościami jakie z tego wynikają. Myślę, że powinni zobaczyć go wszyscy, którzy podobnie jak ja, zupełnie nie wiedzą jak zachować się w towarzystwie osób niepełnosprawnych. Osobiście najbardziej wzruszały mnie sceny z dzieciństwa głównego bohatera, te w których spędzał czas ze swoim ojcem. W tej roli genialny jak zwykle Arkadiusz Jakubik.

Muszę wspomnieć też o świetnej muzyce skomponowanej przez Bartosza Chajdeckiego. Gorąco polecam!

"Chce się żyć", reż. Maciej Pieprzyca, Polska, 2013.

środa, 23 października 2013

Koneser

Koneser (2013) Tytułowy bohater jest starszym mężczyzną, antykwariuszem, który odniósł niebotyczny sukces. Jednak w życiu prywatnym wydaje się być zupełnie zagubiony. Jest samotny (jego kolacje w pojedynkę w wykwintnych restauracjach robią wrażenie), z obsesjami (zawsze nosi rękawiczki, brzydzi się ludźmi) i całkowicie bezradny w kontaktach z kobietami (nigdy nie był w związku, ale w swoim domu posiada ogromną kolekcję bezcennych obrazów-kobiecych portretów).

Pewnego dnia dzwoni do niego podobnie zagubiona kobieta. Po śmierci rodziców chce sprzedać ich dom i dzieła sztuki, jednak potrzebuje jego pomocy gdyż cierpi na agorafobię - od 12 lat nie opuszczała swego pokoju.

Początkowo irytowany dziwactwami kobiety, koneser powoli zaczyna odczuwać zaciekawienie i fascynację. Jak łatwo przewidzieć w końcu zakochuje się.

Oczywiście nie napiszę jak kończy się film. Tym bardziej, że zakończenie faktycznie jest zaskakujące i bynajmniej nie jest to banalny (a może raczej niebanalny?) film o miłości i przełamywaniu barier.

"Koneser" ("La Migliore offerta"), reż. Giuseppe Tornatore, Włochy, 2013.

środa, 16 października 2013

Izrael już nie pofrunie

Izrael już nie frunie - Paweł SmoleńskiW grudniu 2012 pisałam wam o "Arab strzela, Żyd się cieszy". "Izrael już nie pofrunie" powstał wprawdzie sześć lat wcześniej, ale jego struktura jest bardzo podobna. I przede wszystkim tematyka jest ta sama.

Książka jest cyklem reportaży dotyczącym życia codziennego w Izraelu i Palestynie. Tytuł każdego rozdziału to imię. Teoretycznie każdy rozdział opowiada historię jednej osoby, ale w Izraelu indywidualizm nie jest mile widziany. Za każdym razem kiedy Smoleński przedstawia nam kogoś od razu mamy tu historię rodziny, osiedla, kibucu i kraju...

Dla mnie historie opowiadane przez autora to opowieści niesamowite. I podziwiam Pawła Smoleńskiego za to co i jak robi. Wydaje mi się bardzo uczciwy w swym podejściu do tego kraju i jego mieszkańców. Mianowicie siada on zarówno z Żydami (tymi ortodoksyjnymi i tymi liberalnymi) jak i z Palestyńczykami, żeby wysłuchać tego co mają do powiedzenia. Stara się ich nie oceniać. Pragnie po prostu zrozumieć. Ale jak zrozumieć ludzi żyjących na terenach będących od zawsze przedmiotem sporu? Jak zrozumieć kogoś kto przeżył holokaust? kogoś komu odmawia się prawa przynależenia do narodu?

Te teksty były pisane przed i po podpisaniu porozumień w Oslo (1993), kiedy Izraelczycy siła wyprowadzali swych obywateli z osiedli w Gazie i Zachodnim Brzegu. Wtedy, przynajmniej niektórzy, jeszcze mieli nadzieję i wierzyli w możliwość zakończenia konfliktu. Dziś odniesienia do tych wydarzeń czyta się z pewną nostalgią i smutkiem.

Wszystkim, którzy próbują zrozumieć Izrael i to, co się w nim dzieje gorąco polecam tę książkę.

Paweł Smoleński "Izrael już nie pofrunie", wyd. Czarne, 2011.

czwartek, 3 października 2013

Charakter

Charakter (1997) Jeden z mocniejszych i mroczniejszych filmów jakie kiedykolwiek widziałam.

Film opowiada historię młodego mężczyzny, którego matka pracując u starszego mężczyzny pewnego dnia została przez niego zgwałcona. Dowiedziawszy się, że jest w ciąży wyprowadza się i próbuje zerwać jakiekolwiek kontakty z byłym pracodawcą. Nie jest to jednak proste. Ten ostatni, nie wiedzieć czemu, wysyła jej pieniądze, proponuje małżeństwo. Kobieta stanowczo odmawia i systematycznie odsyła pieniądze.

Prawdziwym bohaterem filmu jest jednak jej syn mocno zagubiony, pozbawiony męskiej opieki i zdany jedynie na towarzystwo milczącej matki. Próbuje on odnaleźć się w świecie dorosłych. A uwierzcie mi, nie jest to łatwe.

Gorąco polecam wam ten film. Nie jest on ani łatwy, ani lekki, ale na pewno prędko go nie zapomnicie. Zdobył Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego w 1997. Dodatkową atrakcją może być miejsce, w którym odgrywa się akcja - Rotterdam grany chwilami przez Wrocław!

"Charakter", reż. Mike van Diem, Belgia/Holandia, 1997.