Myślę, że bardzo trudno ją opisać. Jej bohaterami są zwykli
ludzie, bogowie, a nawet postaci literackie. Światy te przenikają się,
współistnieją i przeżywają kryzys wartości. Bogowie decydują się na zamknięcie
nieba i „zniebozstąpienie” do kraju w promocji, którym okazuje się być Polska.
Książka z jednej strony jest smutna, ukazuje kryzys wartości
i zagubienie, z drugiej strony wśród wielu wątków przemyśleń i refleksji
Karpowicz zawarł wiele humoru. Bardzo cenię jego zabawę słowem. Szczególnie w
tej książce, dodaje jej to lekkości o łatwiej przebrnąć przez te 600 stron
powieści.
Zdecydowanie polecam odważnym i poszukującym nowości i
oryginalności.
I. Karpowicz, „Balladyny i romanse”, Wydawnictwo
literackie”, 2010.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz