wtorek, 11 listopada 2014

BrzydUla

BrzydUla (2008)Do obejrzenia tego serialu koleżanka namawiała mnie wiele tygodni. Za każdym razem kiedy ona lub ja popełniałyśmy jakąś gafę językową koleżanka odwoływała się do postaci Violetty i jej lapsusów. Kiedy zaczął się niezwykle stresujący okres w moim życiu i czytanie książek nie wystarczało mi, aby się od nich oderwać sięgnęłam po serial „Brzydula”. I faktycznie, powoli mnie wciągnął. Zaliczyłabym go raczej do tych „bajkowych”, gdzie brzydkie kaczątko przeobraża się w piękną dziewczynę, księżniczka doczekuje się w końcu swego księcia na białym koniu, itp. Dość szybko zorientowałam się, że jakby nie było źle wszystko skończy się Happy Endem. Być może denerwowałby mnie ten brak suspensu, gdyby nie to, że to był naprawdę stresujący okres w moim życiu i ta pewność, że wszystko będzie dobrze bardzo mi odpowiadała. Jeśli więc macie ochotę zobaczyć bajkę dla niekoniecznie dużych dziewczynek to polecam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz