niedziela, 23 listopada 2014

ości

Okładka książki ości Książkę dostałam jeszcze przed wakacjami i bardzo się ucieszyłam, bo lubię odkrywać nowych pisarzy, a Karpowicza jeszcze nic nie czytałam. Kiedy przymierzałam się do lektury już jesienią wybuchł skandal na linii Karpowicz-Dunin i przyznaję, nie miałam ochoty sięgać po tę książkę. Jednak emocje opadły, książkę przeczytałam.

I muszę powiedzieć, że nie wiem co o niej sądzić. Trudno opisać jej fabułę. Poznajemy kilkoro ludzi, którzy znają się lub nie, czasem tworzą bliższe relacje, czasem po prostu mijają się nie zamieniwszy słowa. Niektórzy z nich wiodą wygodne życie, inni przeżywają trudne chwile. Jednak większość z nich szuka miłości. Często tej niekonwencjonalnej.

Jednak mimo braku wyraźnie zarysowanej fabuły, co trudno uznać za minus książki, Karpowiczowi wyraźnie nie o to chodziło, powieść czyta się bardzo dobrze. Wciąga i nie pozwala się oderwać. Łatwo też przywiązać się do niektórych z bohaterów. Podoba mi się szczególnie język powieści.

Lektura zdecydowanie do polecenia. Choćby po to, abyście mogli wyrobić sobie zdanie na jej temat.

"ości", I. Karpowicz, Wydawnictwo literackie, 2013.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz