Odpowiedzi na to szuka sędzia śledcza Martine Poirot. Bardzo podobał mi się wątek badań historycznych prowadzonych przez jej męża, który zajmuje się morderstwem popełnionym przed wiekami, ale okazuje się, że ludzie nie zmieni się od tamtego czasu aż tak bardzo. Szkoda...
Za morderstwem nauczycielki (i kilkoma innymi) kryje się tajemnica sprzed lat okryta zmową milczenia. Przyznaję, że trudno mi wierzyć w taką "tajemnicę wszystkich", ale rozumiem, że akcja książki tego wymagała.
Książka wciąga i czyta się ją błyskawicznie. Kryminały to moja ulubiona letnia lektura.
Ingrid Hedström, "Nauczycielka z Villette", Czarna Owca/Polityka, 2016.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz