
Jak już pisałam (o tutaj
http://czytamwiecjestem.blogspot.com/2012/09/jeden-dzien.html) najpierw obejrzałam film. Trochę przypadkowo, nie wiedząc, że powstał na podstawie powieści. Po rozmowie ze znajomą postanowiłam sięgnąć po książkę. Wolałabym ją przeczytać przed filmem, bo zdecydowanie jest lepsza.
Nie będę opisywać historii, bo film jest bardzo wierny powieści, niestety, nie oddaje jej bogactwa. Gorąco polecam!
David Nicholls, "Jeden dzień", Świat książki, 2011.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz