sobota, 28 czerwca 2014

Kobieta w klatce

Kobieta w klatce (2013) Film rozpoczyna się mocnym akcentem: czterech policjantów czeka na wsparcie, aby wejść do domu, w którym być może właśnie zabijana jest ofiara. Wejście kończy się tragicznie: dwóch funkcjonariuszy nie żyje, jeden pozostanie kaleką do końca życia i tylko jedna osoba wraca do czynnej służby. Jednak nie jest wygodnym pracownikiem. Aby się go pozbyć szef odsyła go do nowo powstałego działu, gdzie ma zajmować się nie rozwiązanymi sprawami sprzed lat.

Brzmi może i nieźle, ale ten dział znajduje się w zagraconej piwnicy i składa się z ton starych papierów. Do współpracy głównemu bohaterowi przydzielono policjanta z pochodzenia araba, który do tej pory zajmował się jedynie sprawami administracyjnymi. I to właśnie jego entuzjazm sprawia, że główny bohater, rozczarowany takim przyjęciem, rozpoczyna śledztwo.

Jego uwagę przykuła historia młodej kobiety zaangażowanej w politykę, która pewnego dnia podczas podróży na promie znikła. Śledztwo w tej sprawie zostało umorzone, stwierdzono, że prawdopodobnie popełniła samobójstwo.

I tu rozpoczyna się akcja filmu kryminalnego przeplatana wątkiem osobistym (żona głównego bohatera wniosła o rozwód) i zawodowym (szef wysyłając go do działu starych spraw miał na myśli wniesienie porządku w akta i nic więcej). Główny bohater szukając rozwiązania zagadki zaginięcia kobiety walczy jednocześnie o swoją godność i możliwość pełnego powrotu do pracy.

Przyznaję, że jest to film poruszający dość trudne wątki. Jednak wciąga i pozostaje w pamięci. Polecam.

"Kobieta w klatce" ("Kvinden i buret"), reż. Mikkel Norgaard, Dania, Niemcy, Szwecja, 2013.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz