Wiem, że nie jest to zbyt ambitne, w ogólnie nierealistyczne, czasem fatalnie zagrane, ale tak, przyznaję się: lubię Bollywood! Fanką hinduskiego kina jestem od wielu lat i zdumiewa mnie jaką drogę przeszło, jak wiele tematów tabu przestało nimi być. Oczywiście, nie zamierzam nikogo do niego przekonywać. Przy pierwszym spotkaniu, wydaje się ono bardzo kiczowate i, powiedzmy to szczerze, z punktu widzenia naszej zachodniej estetyki - dokładnie takie jest. To się lubi bądź nie.
To co ciekawe w filmie "Kick" to miejsce akcji, która rozgrywa się w... Warszawie! Od dawna zastanawiam się, jak to jest, że Indie, taki ogromny, piękny i zróżnicowany kraj, a producenci filmów jeżdżą po całym świecie w poszukiwaniu ciekawych scenerii. I to główny powód, dla którego warto obejrzeć film - zobaczyć naszą stolicę oczami twórców Bollywood.
Film opowiada historię tajemniczego przestępcy, który od lat nie tyle ucieka przed policją, co bawi się z nią. Jego napady charakteryzują się wyjątkową bezczelnością i brawurą. Jest to zdecydowanie film akcji, ale jak to w Bollywood, mamy też miłość i drugie dno. Serdecznie polecam. Dobra zabawa gwarantowana!
"Kick", reż. Sajid Nadiadwala, Indie, 2014.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz