środa, 21 listopada 2012

Misiaczek

Misiaczek (2012)Wiem, że kino skandynawskie bywa specyficzne: mało dialogów, mało akcji... ale lubię je. Lubię patrzeć na milczących nieporuszających się bohaterów i myśleć o tym, co się dzieje w ich wnętrzu.

Ta historia mnie poruszyła. Opowiada ona o losach niemal 40-letniego kulturysty, ogromnego mężczyzny wciąż mieszkającego z mamą. Brzmi fatalnie, co? Ale on nie robi tego z wygody, jest chorobliwie nieśmiały, bez wątpienia dobrze wychowany. Może nie odnajduje się w świecie wyemancypowanych kobiet? No i jest też mama - drobniutka starsza kobieta. Oj niech was nie zmylą pozory. To prawdziwy tyran, który zrobi wszystko, aby zatrzymać syna przy sobie. Oczywiście nie zepsuję wam zabawy. Sami zobaczcie jak to się skończy.

Mads Matthiesen, "Misiaczek" ("Teddy Bear"), 2011, Dania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz