Początkowo mnie to zaintrygowało, niestety później robi się nudno. Ta cała afirmacja, żyj i korzystaj z życia, drugiego mieć nie będziesz, nie da się cofnąć czasu... Miałam te same odczucia co przy lekturze książek Paolo Coelho - czułam się traktowana jak półgłówek, któremu trzeba wytłumaczyć najprostsze rzeczy, bo sam na nie nie wpadnie.
Zdecydowanie dobrze zrobiło mi przeczytanie tej książki ze względu na język. To moja pierwsza od wielu miesięcy lektura po angielsku.
Książkę polecam, ale tylko pod jednym warunkiem - nie macie nic ciekawszego do czytania.
Marian Keyes, "No dress rehearsal", 2000
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz