No cóż, Clarke ma niezły tupet. Owszem, nieźle przybliża
zarys dziejów Francji, ale popełnia dość podstawowe błędy (np. według niego
Napoleon walczył przeciwko Polakom), których nie wybaczają mu nawet jego
wydawca czy tłumacz. Do swoich „historycznych” prawd autor nie podaje
przypisów. Jedynie na końcu książki znajduje się „wybrana bibliografia”.
Trudno więc mówić tu o książce historycznej, pozostał mi
więc liczyć na dobrą zabawę. Niestety, na humor też nie można było liczyć. Jest
nie tyle ciężki co po prostu ciężkostrawny. Chwilami książka jest naprawdę
niesmaczna.
Bardzo zmęczyła mnie ta lektura. Polecam tylko masochistom.
Stephen Clarke, 1000 lat wkurzania Francuzów, W.A.B., 2012.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz