poniedziałek, 20 maja 2013

Fatalne zauroczenie

Fatalne zauroczenie (1987) Kolejny odcinek z cyklu "W końcu obejrzałam tego klasyka". Film został zrealizowany w 1987 i niestety widać to po strojach i fryzurach głównie bohaterek. Generalnie nie mam nic przeciwko, ale płaszcz z poduchami, który sprawia, że kobieta wygląda jak największy paker nie pozwala skupić mi się na akcji.

Film opowiada historię bardzo przelotnego (a przynajmniej mężczyzna chciałby, aby tak było) romansu i mógłby to być kolejny nudny wyciskacz łez, ale nie, realizatorzy filmu stworzyli z tego thriller, i to całkiem niezły. Trzyma w napięciu do ostatniej sekundy filmu.

Zawsze doceniam w filmach czy powieściach takie odwrócenie roli. Zwykle mężczyzna, który zdradza żonę, który wykorzystuje inną kobietę dla swojej krótkotrwałej przyjemności spotyka się z potępieniem, a w tym filmie mu współczujemy i życzymy jak najlepiej.

Świetna rozrywka ze sporym dreszczykiem emocji.

"Fatalne zauroczenie", reż. Adrian Lyne, USA, 1987.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz