Z całej trójki ten film z pewnością jest najmocniejszy. Opowiada o pasji tak silnej, że nie sposób się jej oprzeć nawet mając świadomość, że to musi skończyć się źle. Ale z drugiej strony mamy tu również miłość tak głęboką i gotową na wszystko, aby uratować siebie i ukochaną osobę.
Powiem szczerze, bardzo cieszę się, że mogłam obejrzeć film w domowym zaciszu i móc robić sobie przerwy w jego oglądaniu. To straszne oglądać ludzi pędzących tak ochoczo ku własnemu zgubieniu. Nasuwają się porównania z antycznymi tragediami przedstawiającymi losy bohaterów, nad którymi ciąży nieodwracalne fatum. Jestem pewna, że z kina wyszłabym z bólem głowy i pleców. Film trzyma w napięciu przez prawie dwie godziny. Gorąco polecam!
"Niewierna", Adrian Lyne, Francja, Niemcy, USA, 2002.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz