
Zupełnie nieoczekiwanie poluzował mi się grafik. Postanowiłam wykorzystać ten czas na obejrzenie kolejnego filmu. Zupełnie bez zastanowienia i na chybił trafił sięgnęłam po "Zbrodnię doskonałą" i myślałam, że umrę za śmiechu. Wczoraj widziałam Michaela Douglasa w roli zdradzającego męża, a dziś męża zdradzanego. Jednak jest sprawiedliwość na tym świecie pomyślałam :)
Ponownie zamiast łzawego dramatu mamy bardzo dobry kryminał, z wieloma zaskakującymi zwrotami akcji i trzymający w napięciu. Dobra rozrywka gwarantowana! I bardzo przyjemnie popatrzeć na piękną Gwenth Paltrow. Polecam.
"Morderstwo doskonałe", reż. Andrew Davis, USA, 1998.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz