sobota, 21 września 2013

Empik świętuje!

W ten weekend, z okazji 65 urodzin sklepu, możemy w Empiku wybrać 3 książki a zapłacić tylko za 2. Jeśli planowaliście zakup książek myślę, że to interesująca oferta. Moja lista, jak zwykle, jest długa :D

piątek, 20 września 2013

Uwodziciel

Uwodziciel (2012) Chciałam obejrzeć ten film gdyż powstał na podstawie powieści jednego z moich ulubionych pisarzy - Guy de Maupassanta. Każda jego powieść, ba! każda najmniejsza nowelka to arcydzieło! Staje się to oczywiste kiedy wiemy, że ojcem chrzestnym, ale też przede wszystkim mistrzem pisania de Maupassanta był Gustave Flaubert.

Akcja powieści toczy się w XIX wieku. Przedstawia ona losy biednego acz przystojnego mężczyzny, który przybywa do Paryża chcąc odmienić swój los. Przypadkowo spotyka kolegę z wojska, który ułatwia mu wejście na salony. A jak już tam się dostaje sieje straszne spustoszenie wśród zacnych pań.

Film rewelacyjny nie jest, ale można go obejrzeć któregoś jesiennego wieczoru.

"Uwodziciel" ("Bel-Ami"), reż. Declan Donnellan, Nick Ormerod, Francja, Wielka Brytania, Włochy, 2012.

wtorek, 17 września 2013

Wytrzymałem więc jestem

Dziś książka szczególna - pamiętniki więźnia, który przeżył Auschwitz i parę innych obozów. Tadeusz Sobolewicz miał zaledwie 17 lat kiedy został zatrzymany przez Gestapo i trafił do Auschwitz. W sumie przebywał w różnych ośrodkach od 1941 roku do końca wojny. On sam zastanawia się co właściwie go uratowało - większość więźniów ginęła po kilku tygodniach lub miesiącach. Odpowiedź jest bardzo złożona: wola przetrwania, młodość, siła, szczęście, napotkani życzliwi ludzie. Wtedy nie było dobrych postaw, łatwych rozwiązań. Zginąć można było za to, że założyło się krzywo czapkę, ale też za to, że kapo miał zły dzień.

Jest to książka wzruszająca. Podziwiam postawę autora, który po tym wszystkim co przeszedł stara się normalnie żyć, wierzyć w drugiego człowieka i nie oceniać pochopnie. Piękne świadectwo trudnych czasów!

Tadeusz Sobolewicz "Wytrzymałem więc jestem", Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau, 2010.

poniedziałek, 16 września 2013

Układ zamknięty

 Już myślałam, że nie uda mi się zobaczyć tego filmu, ale na szczęście na kina studyjne zawsze można liczyć! A bardzo żałowałabym gdybym go nie zobaczyła. Film jest absolutnie porażający. Koniecznie trzeba go zobaczyć!
Układ zamknięty (2013)
Film jest bardzo dobrze zrobiony i świetnie zagrany. Zresztą grają w nim czołowi polscy aktorzy z Januszem Gajosem na czele. Jego główną siłą jednak jest historia, którą opowiada. Młodzi biznesmeni rozkręcają bardzo nowoczesne przedsiębiorstwo. Wszystko świetnie się układa do pewnego poranka, kiedy to punktualnie o godzinie 6 rano wpadają do ich domów komandosi z CBA. Trzeba przyznać, że te sceny zrobiły na mnie wrażenie.

Nie opowiem wam jak kończy się film, chociaż jeśli śledzicie aktualności to zakończenie już znacie, bowiem historia oparta jest na faktach. Oglądając film naprawdę trudno w to uwierzyć...

Polecam, ale ostrzegam, że jest to film, po którym ciężko się otrząsnąć.

"Układ zamknięty", reż. Ryszard Bugajski, Polska, 2013.

niedziela, 15 września 2013

Bling Ring

Bling Ring (2013)Zastanawiałam się czy pisać wam o tym filmie. Jest to historia nastolatków, którzy marzą o tym, aby wybić się ponad przeciętność. W tym celu wkradają się do domów gwiazd (?) pod ich nieobecność (znaleźć ich adres, grafik, plany na wieczór w internecie to żaden problem w tym filmie) i zabierają "małe" pamiątki: a to sukienkę od Chanel, a to torebkę od Louis Vitton, a to Rolexa... Bardzo szybko dowiadujemy jak się to skończy, więc nie jest to film akcji. Właściwie to zastanawiałam się jak gatunkowo można by określić ten film. M.in. na filmweb.pl znalazłam informację, że to i komedia i dramat. I chyba muszę się z tym zgodzić, bo sama nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać.

Wydaje mi się, że celem filmu i jego siłą jest pokazanie pewnego zjawiska społecznego. Przeraża mnie to jak ci młodzi ludzie włamują się do domów innych. Traktują to jak spacer, dobrą zabawę. Posiadanie markowych, niebotycznie drogich rzeczy określa ich tożsamość. Bez nich czują się nijacy. Powaliła mnie rola Nicky (Emma Watson), która "czuje, że przyszła na świat, aby go ulepszyć", czuje się liderem, może zostanie prezydentem? Nikt z nich nie czuje się po prostu tym kim jest czyli złodziejem, kryminalistą...

Najgorsze zostawiłam na koniec: to historia prawdziwa, która wydarzyła się jakiś czas temu w Hollywood. Tak, tak, w takich czasach żyjemy. A kiedy już ci młodzi ludzie zostali aresztowani i skazani, media zaczęły zapraszać ich do występów, wywiadów... Oto dzisiejsi idole!

Film taki sobie. Można zobaczyć jeśli nie ma się nic ciekawego w planach.

"Bling Ring", reż. Sophia Coppola, USA, 2013.

sobota, 14 września 2013

Obywatel Milk

Obywatel Milk (2008) Jest to film biograficzny i w zasadzie od początku wiemy czego się spodziewać. W pierwszych paru minutach dowiadujemy się (jeśli jeszcze tego nie wiemy), że nasz główny bohater jest homoseksualistą walczącym w latach siedemdziesiątych o prawa tej mniejszości i że zostanie zamordowany. Suspens w zasadzie żaden i absolutnie nie o to chodzi. Siłą tego filmu jest pokazanie tragicznej sytuacji gejów w Stanach Zjednoczonych (gdzie indziej na pewno też) czterdzieści lat temu i długiej mozolnej walki jaką musieli stoczyć, żeby w świetle prawa byli traktowani na równi z heteroseksualnymi.

Film jest dość długi (ponad dwie godziny) i piękny. Oprócz odważnej postawy Milka i jego współpracowników możemy podziwiać relacje kochanków-gejów, które niemal niczym nie różnią się od relacji par hetero.

Zdecydowanie wyróżnia się Sean Penn. Jego gra w tym filmie to prawdziwy majstersztyk i Oscar za pierwszoplanową grę słusznie mu się należał.

Bardzo polecam Wam obejrzenie tego filmu!

"Obywatel Milk", reż. Gus Van Sant, USA, 2008.

czwartek, 12 września 2013

Jezioro


 To ostatnia kryminalna propozycja Polityki na lato. Jeśli potraficie liczyć do sześciu (a w to nie wątpię) to brakuje wam czegoś, prawda? Nie mam pojęcia co się stało z piątą powieścią. Nigdzie nie mogłam jej dostać. Co dziwniejsze, poprzednie były jeszcze długo dostępne w kioskach, a piątki nie znalazłam...

Akcja kryminału odgrywa się w Islandii. W jeziorze Kleifarvatn z niewiadomych przyczyn ubywa wody. Dzięki temu pewnego dnia zostają odnalezione zwłoki zatopione wiele lat temu. Do zwłok przywiązana jest zepsuta radziecka radiostacja. Wiele wskazuje na szpiegowską historię z czasów zimnej wojny.

Jednocześnie poznajemy inną historię, tę opowiedzianą przez tajemniczego człowieka, który w latach swej młodości był zapalonym socjalistą. Jego poglądy polityczne zawiodły go do komunistycznego Lipska, gdzie rozpoczął studia i poznał miłość swego życia - Ilonę, studentkę z Węgier.

Jaki jest związek między tymi historiami? Zapraszam do lektury!

Przyznaję, że ciężko było mi wkręcić się w tę historię. Odstręczały mnie między innymi długie islandzkie nazwy zupełnie nie do wymówienia. Jednak z czasem powieść robi się coraz bardziej ciekawa. I tylko jeden wątek nie został rozwiązany: dlaczego woda z jeziora ubywała w tak szybkim tempie?

Arnaldur Indridason "Jezioro", W.A.B., Polityka, Lato z kryminałem.

niedziela, 8 września 2013

Panaceum

Panaceum (2013) Dwoje z moich przyjaciół polecało mi film jako rewelacyjny. Panna Joanna również go zachwalała w ulubieńcach. Zachęcona tym zorganizowałam sobie przyjemny wieczór kinowy i... rozczarowałam się.

Główna bohaterka cierpi na depresję. Co raczej nie dziwi kiedy dowiadujemy się, że spotkała księcia z bajki, który okazał się nieprzyzwoicie bogaty i zasypywał ją drogimi prezentami. Szybko wzięli ślub a niedługo po tym, pewnego pięknego dnia został aresztowany za malwersacje giełdowe i... bajka się skończyła.

Nasza bohaterka dzielnie odwiedza męża w więzieniu, a potem wspiera w powrocie do życia na wolności. Jednak sama sobie z rzeczywistością nie radzi. Po nieudanej próbie samobójczej trafia do szpitala i pod opiekę lekarza psychiatry.

Sytuacja się mocno komplikuje kiedy ginie mąż bohaterki, a ona z tego wieczoru nic nie pamięta. Czy to ona go zabiła? Czy to wina leków przepisanych jej przez lekarza? Czy sąd uzna ją za winną? Jej psychiatra bacznie się jej przypatruje i wydaje mu się, że coś tu nie gra...

Film został pomyślany jako thriller i sam scenariusz jest moim zdaniem niezły. Jednak akcja filmu toczy się zbyt mało dynamicznie, brakuje suspensu. Spodziewałam się czegoś mocniejszego. Jednak straconego czasu nie żałuję. Film jest przeciętny, ale przecież nie najgorszy.

"Panaceum" ("Side Effects"), reż. Steven Soderbergh, USA, 2013.

sobota, 7 września 2013

Leon zawodowiec

 Końcówkę wolnego poświęcam m. in. na oglądanie takich klasyków. O filmie słyszałam wiele dobrego, miał być niezwykle wzruszający.

Jest to historia znajomości, przyjaźni, a w końcu miłości dwojga skrajnie samotnych ludzi: zawodowego mordercy i dziewczynki. Mężczyzna kiedyś był szalenie zakochany, jednak miłość ta nigdy się nie spełniła, a jej zakończenie było bardzo tragiczne. Dziewczynka została sama jak palec po tym jak policja zamordowała całą jej rodzinę. Zamieszkują razem, a z czasem dziewczynka pozostaje pomocnicą i uczennicą mordercy.

Film faktycznie może wzruszać. Mnie jednak nie przypadł do gustu. Zakończenie było przewidywalne. Ten film nie mógł skończyć się inaczej. Najbardziej denerwowały mnie sceny, w których ta 12-13-letnia dziewczynka, rewelacyjnie grana przez młodziutką Natalie Portman, wyznaje miłość Leonowi i próbuje go pocałować czy zaciągnąć do łóżka. Zastanawiam się czy to wynik szeroko zakrojonej kampanii anty-pedofilskiej czy po prostu tak mam.

Film bez fajerwerków, ale polecam.

"Leon zawodowiec", reż. Luc Besson, Francja, 1994.

niedziela, 1 września 2013

Osada

 Film poleciła mi przyjaciółka już dawno temu i nie potrzebnie tyle zwlekałam z obejrzeniem go, bo jest absolutnie rewelacyjny!

Jest to historia mieszkańców pewnej osady znajdującej się pośród lasów, w których żyją tajemnicze bestie. Ludzie nie wchodzą do lasu, bestie nie atakują ludzi - taki nie pisany pakt został zawarty między dwiema stronami i wydaje się wszystkich satysfakcjonować. Jednak coś zaczyna się psuć. W osadzie pojawiają się zamordowane zwierzęta, na drzwiach domów bestie malują tajemnicze znaki. Co to oznacza? Czy ktoś złamał obowiązujące zasady? Jakie będą tego konsekwencje?

Brzmi to jak początek niezłego horroru, prawda? Jednak zapewniam was, że ten film to coś o wiele ciekawszego i głębszego niż nawet najlepszy horror. Gorąco polecam!

Do tego należy wspomnieć o rewelacyjnej grze aktorów. Adrien Brody jest mistrzowski w swej roli. Bardzo podobała mi się również muzyka Jamesa Newtona Howarda. Uczta dla zmysłów dla tych, którzy lubią dreszczyk emocji i odrobinę refleksji.

"Osada" ("The Village"), reż. M. Night Shyamalan, USA, 2004.