Główny bohater, Kai, jako dziecko został przygarnięty przez władcę jednej z krain. Jako znajda jest powszechnie nieakceptowany przez społeczność, jednak córce władcy nie przeszkadza to zakochać się w nim. Tym bardziej, że Kai jest przystojny, dzielny i przede wszystkim zna swoje miejsce w tym niezwykle hierarchicznym środowisku. Jednak przez część filmu jego skrywana przeszłość wzbudza ciekawość.
Historia brzmi bajkowo, prawda? I jak w porządnej bajce nagle pojawiają się problemy. Kiedy wali się cały dotychczasowy świat bohaterów nadchodzi chwila próby. I dzieje się, oj dzieje. Nie opowiem wam co, żeby nie psuć zabawy.
Film może nie porywa wymyślnym scenariuszem, a historia jest dość prosta, jednak miło było po ciężkim dniu pracy zobaczyć tę bajkę, gdzie ważne są honor, miłość, godność. Gorąco polecam!
"47 roninów", reż. Carl Rinsch, USA, 2013.