sobota, 28 lutego 2015

Wyznaję

Znalezione obrazy dla zapytania wyznaję Nie wiem dlaczego tak późno przeczytałam tę książkę, ale zastanawiam się czy kiedyś czytałam coś równie dobrego. Tak, tak, oto jedna z najlepszych powieści jakie znam!

Trudno ją opisać kilkoma zdaniami. Jest to dzieło niezwykłe, wielowątkowe i wielowymiarowe. Jak to ładnie ktoś powiedział to "powieść-katedra".

Narratorem i głównym bohaterem jest Adrian, który opowiada swoje życie (co ciekawe, czasem w pierwszej, czasem w  trzeciej osobie). I ten wątek spaja całość. Natomiast mamy tu mnóstwo innych wątków przedstawiających niezwykłe losy osób żyjących w bardzo różnych środowiskach i różnych czasach: od średniowiecza do współczesności.

Bohater powieści wyznaje, że chciałby napisać powieść o złu i pięknie mu to się udaje. Absolutnie zachwycały mnie fragmenty gdzie nakładały się na siebie różne historie ukazując uniwersalizm losów ludzkich i mechanizmu zła. Porównanie inkwizycji i nazizmu to prawdziwy majstersztyk!

Adrian jest gruntownie wykształconym człowiekiem o bardzo bogatej i rozległej wiedzy. To bardzo ciekawe domyślać się odesłań do innych autorów i powieści. To również muzyk o wysublimowanym guście. Tak lektura to prawdziwy raj dla erudytów! (ja mogę się tylko tego domyślać ;)

Natomiast najciekawsze jest to, że jest to również książka sensacyjna. Mamy tu wiele tajemnic, wiele intryg. Nie na wszystkie pytania odnajdziemy odpowiedzi.

Książka, którą absolutnie trzeba przeczytać!

Jaume Cabre, "Wyznaję", Marginesy, 2013.

wtorek, 17 lutego 2015

Podróżą każda miłość jest

Okładka książki Podróżą każda miłość jest Książka opowiada losy znanej dziennikarki i jej rodziny. Iwona Jurczenko po wczesnym ślubie i rozwodzie nie szukała miłości. Ale kiedy już ją spotkała, od razu wiedziała, że to ten. Po godzinie znajomości podjęli decyzję o ślubie. Już wiedzieli, że chcą być razem.

Brzmi jak bajka, prawda? Ona piękna i utalentowana. On przystojny i bogaty... A jednak to prawda. I tylko dzieci nie mogli mieć. Więc zdecydowali się na adopcję. A ponieważ poznali trójkę rodzeństwa, to zaadoptowali od razu całą trójkę. I żyli długo i szczęśliwie.

Nie, ta książka nie jest bajką. To reportaż o życiu tej niezwykłej pary. Życiu, które było nieprzeciętne, ale nie było bajkowe. Adopcja nie jest łatwym procesem (może to i lepiej) pod względem administracyjnym. Jednak to jak to odbywa się na co dzień to zupełnie odmienny temat. Jak nagle zostać rodzicem trójki dzieci alkoholiczki? Jak ich przekonać, że nic już im nie grozi? że nie muszą ukrywać swych uczuć? walczyć o przetrwanie?

Książka nie jet powieścią, jest zapisem paru lat życia tej niesamowitej rodziny, więc nie zdradzę żadnej tajemnicy kiedy napiszę, że dziennika umiera na raka. Smutne zakończenie, ale dające wiarę, że warto czynić dobro i żyć nie tylko dla siebie. Oby wokół nas było więcej takich osób!

Iwona Jurczenko-Topolska, "Podróżą każda miłość jest", Muza, 2014.

poniedziałek, 16 lutego 2015

Borgen

"Borgen" (Rząd") to prawdziwa gratka dla tych, którzy lubią politykę. Moim zdaniem tak chwalone "House of cards" nie dorasta do pięt duńskiemu serialowi. 

Główna bohaterka zostaje panią premier rządu mniejszościowego, a więc rządzi w trudnych warunkach. Na szczęście ma kochającego męża i udane dzieci. Do czasu. Wkrótce cała rodzina dotkliwie odczuje skutki awansu politycznego mamy i żony.
W serialu możemy również śledzić losy spin doktora pani premier i powoli odkrywać mroczne sekrety jego przeszłości. Ciekawym wątkiem jest również postać Kateriny, znanej dziennikarki telewizyjnej.

Oglądając ten serial często zadawałam sobie pytanie jak bardzo duńskie życie polityczne zostało w nim wyidealizowane. I wydaje mi się, że nie aż tak bardzo. Naprawdę można pozazdrościć temu małemu krajowi takiej przejrzystości, demokracji i polityków.

niedziela, 8 lutego 2015

Kasia Bosacka cudnie chudnie

Okładka książki Kasia Bosacka cudnie chudnie. Żegnaj pulpecie.Od jakiegoś czasu próbuję zdrowiej się odżywiać i przeraża mnie spis składników na etykietach żywności, którą do tej pory uważałam za relatywnie zdrową. Kiedy ostatnio byłam księgarni książka Kasi Bosackiej przykuła moją uwagę. Nie znam tej pani, od lat nie oglądam telewizji, ale szybki rzut oka na książkę wystarczył, abym zapragnęła ją mieć.

Przede wszystkim jest napisana w bardzo zabawny i lekki sposób. Czytając ją odnosi się wrażenie, że słuchamy przyjaciółki. Autorka pisze w bardzo prosty i bezpretensjonalny sposób. Podczas lektury wiele razy zdarzyło mi się uśmiechnąć. No i przyznaję się, że poradnik przeczytałam w ciągu jednego wieczoru jednym ciągiem.

Drugą zaletą tego poradnika jest prostota. Kasia Bosacka zarówno tłumaczy w prosty sposób jak jeść zdrowiej, jak i podaje proste przepisy. Nie ma tu wydumanych teorii i mnóstwa chemicznych nazw (owszem, kilka podstawowych jest), ani wyszukanych składników do dostania tylko w ekskluzywnych sklepach wielkich miast.

Książkę serdecznie polecam nie tylko tym, którzy chcieliby schudnąć, ale przede wszystkim tym, którzy po prostu myślą o tym co jedzą i chcieliby pozostać w formie.

Katarzyna Bosacka, "Kasia Bosacka cudnie chudnie", Publicat, 2013.

sobota, 7 lutego 2015

Za jakie grzechy, dobry Boże?

 Lubię francuskie kino, ale nie przepadam za ich komediami. Rzadko mnie bawią. Niezbyt cenię ich poczucie humoru. Chyba mam jeszcze traumę po Luisie de Funesie. "Za jakie grzechy, dobry Boże" było najczęściej oglądanym filmem w zeszłym roku we Francji i przez wiele miesięcy nie schodziło z afisza. W końcu sama zdecydowałam się zobaczyć o co chodziło.

Film przedstawia nieco konserwatywną francuską rodzinę. Oczywiście nikt się do tego nie przyzna. Wszyscy mówią o otwartości i tolerancji, ale rodzice powoli mają dość kiedy córki zaczynają wychodzić za Żyda, Chińczyka i Araba. Cała nadzieja w ostatniej córce! Oby wyszła za mąż za przykładnego katolika. I owszem, jej wybranek jest katolikiem, ale... czarnoskórym!

Film jest niezwykle lekką i zabawną krytyką francuskiego społeczeństwa, które wcale nie jest tak tolerancyjne jak mu się wydaje. Przyznaję, że podziwiam Francuzów, że potrafią śmiać się sami z siebie z taką klasą. Film zdecydowanie polecam. Dobra zabawa gwarantowana!

"Za jakie grzechy, dobry Boże?" ("Qu'est-ce qu'on a fait au bon Dieu?"), reż. Philippe de Chauveron, Francja, 2014.