piątek, 21 września 2012

Amen

Amen. (2002)Akcja filmu rozgrywa się podczas II wojny światowej. Naukowiec a jednocześnie oficer SS, który opracował cyklon B mający ma celu uzdatnianie wody do picia odkrywa, że jego wynalazek służy do eksterminacji Żydów. Wszelkimi sposobami stara się poinformować o tym aliantów, ale też członków swojej społeczności. Pomaga mu w tym młody jezuita, który w głoszeniu prawdy i wyrażaniu swoich przekonań nie uznaje żadnych granic. Bardzo mocny film. Oparty na faktach.

Po obejrzeniu filmu powróciłam do pytania, które dręczy mnie od dawna. Jak ja zachowałabym się w podobnych okolicznościach? Przypomniało mi się spotkanie z pewnym człowiekiem pracującym w Yad Vashem, izraelskim muzeum holokaustu (Żydzi unikają słowa holokaust, preferują shoa). Otóż próbował odpowiedzieć na nasze pytanie jak to się stało, że Hitler doszedł do władzy, że naziści wymordowali 6 milionów Żydów, zagrozili istnieniu innych nacji. I nikt nie reagował? Spytał nas po prostu czy my reagujemy kiedy słyszymy o Rwandzie, Darfurze, teraz pewnie dorzuciłby Syrię. Reagujemy?

Amen, reż. Costa-Gavras, 2002

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz