Po obejrzeniu filmu powróciłam do pytania, które dręczy mnie od dawna. Jak ja zachowałabym się w podobnych okolicznościach? Przypomniało mi się spotkanie z pewnym człowiekiem pracującym w Yad Vashem, izraelskim muzeum holokaustu (Żydzi unikają słowa holokaust, preferują shoa). Otóż próbował odpowiedzieć na nasze pytanie jak to się stało, że Hitler doszedł do władzy, że naziści wymordowali 6 milionów Żydów, zagrozili istnieniu innych nacji. I nikt nie reagował? Spytał nas po prostu czy my reagujemy kiedy słyszymy o Rwandzie, Darfurze, teraz pewnie dorzuciłby Syrię. Reagujemy?
Amen, reż. Costa-Gavras, 2002
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz