środa, 2 lipca 2014

Downtown Abbey

Downton Abbey (2010) Jednym z ogromnych plusów wakacji jest fakt, że człowiek wyjeżdża w świat, poznaje nowych ludzi (albo wraca do starych) i odkrywa nowe perspektywy. Nie jestem wielką fanką seriali. Zazwyczaj niechętnie sięgam po jeden czy drugi i zostawiam po jednym odcinku, ale czasami zaskoczy i wtedy oglądam wszystkie sezony.

Kilka dni temu ktoś polecił mi Downtown Abbey. Pomyślałam, że to nie dla mnie. Nigdy nie rozumiałam brytyjskich konwenansów społecznych, sztywnego podziału na klasy. Zastanawiałam się co ciekawego może się kryć w życiu brytyjskiej arystokracji, której głównym zajęciem jest picie herbaty i polowanie. A tu taka niespodzianka!

Po pierwsze, zachwyciło mnie bogactwo świata służących, gdzie każdy ma ściśle przyporządkowane zadania do swojego stanowiska. Tak, tak, tutaj również panuje hierarchia. Po drugie, nawet w tak małym środowisku zawiązują się spisku i knują intrygi. Po trzecie, oglądanie świata, którego już nie ma (akcja zaczyna się w 1912 roku), gdzie kobiety nosiły przepiękne toalety, panowie zawsze pokazywali się w garniturach, gdzie otaczano się pięknymi unikatowymi przedmiotami (bynajmniej niejednorazowego użytku) zwyczajnie w świecie sprawia mi czystą estetyczną przyjemność. Gorąco polecam!


1 komentarz:

  1. Podbijam - warto obejrzeć. Jeśli szukasz czegoś w miarę podobnego, z niezłymi kostiumami i odwzorowniem realiów, polecam Peaky Blinders! Krótkie, nierozwodnione epizody! Więcej na:

    KULTURA & FETYSZE BLOG (KLIK!)

    OdpowiedzUsuń