wtorek, 1 lipca 2014

Smak curry

Smak curry (2013) Najtrudniej było mi zrozumieć system dostarczania obiadu osobom pracującym. A wygląda to tak: żona pichci mężowi pyszne jedzonko, kurier przychodzi po nie i dostarcza na dworzec, następnie pociągiem jest ono zawożone do innej dzielnicy Bombaju (zwanej teraz raczej Mumbajem), w której mąż pracuje, w końcu dostarczane jest do firmy i końcowego adresata. Oczywiście jedzenie można także zamawiać w specjalizujących się w tym firmach.

Główna bohaterka, Ila, czuje, że mąż oddala się od niej. Chcąc obudzić przygasłe uczucia bardzo się stara przygotowywać mu najlepsze jedzenie. W końcu przez żołądek do serca, prawda? Niestety mąż nie docenia jej starań, ale Ila szybko odkrywa dlaczego. Jej obiad trafia do kogoś innego. Zdezorientowana dołącza do pudełka list... i dostaje odpowiedź.

W ten oto sposób rozpoczyna się korespondencja między rozczarowaną swym małżeństwem Ilą a wdowcem tuż  przed emeryturą. Oczywiście nie będę zdradzać jak kończy się ta niezwykle subtelna opowieść o życiu codziennym, rozczarowaniach i trudnych decyzjach. Tym bardziej, że film trudno zaszufladkować filmweb.pl określa go jako dramat, francuski wydawca na pudełku umieścił informację o komedii romantycznej. Jednak jedno jest pewne - jest to niezwykły film, który wam bardzo gorąco polecam. Nie zawiedziecie się!

"Smak curry" (The Lunchbox"), reż. Ritesh Batra, Rutvik Oza, Francja, Indie, Niemcy, USA, 2013.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz