Akcja powieści dzieje się w Lublinie. Na rok przed wybuchem II wojny zdarza się tam dość nietypowe morderstwo. Prowadzący je komisarz Zyga Maciejewski jest pewien, że kolejne zdarzy się dokładnie rok później. Prawdopodobnie ma rację. W mieście bombardowanym przez Niemców trudno to ustalić... Pewne natomiast jest to, że liczba morderstw dokonywanych przez tę samą osobę wzrasta. Komisarz robi wszystko, aby móc kontynuować śledztwo. A to oznacza m.in. pracę dla okupanta.
Znowu wielkie brawa za tło powieści. Wroński pozostaje bardzo blisko wydarzeń historycznych. Jeśli je lekko deformuje na potrzeby powieści natychmiast lojalnie informuje o tym czytelnika. Brawo za pracowitość i uczciwość!
Świetna powieść. Bardzo polecam!
Marcin Wroński, "A na imię jej będzie Aniela", W.A.B., seria Lato z kryminałem. Polityka. 2013.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz