czwartek, 9 sierpnia 2012

Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet

Tak, to już dość stara książka, ale często zdarza mi się, że kiedy robi się głośno o jakiejś książce uprzedzam się do niej. Pamiętam lata temu popularność takich książek jak "Spóźnieni kochankowie" Williama Whartona czy "Alchemika" Paolo Cohelo. Poszłam za stadem i do dziś nie rozumiem jak te książki stały się bestsellerami. Ale oczywiście de gustibus non est disputandum...

A więc kiedy wszyscy zachwycali się się trylogią Stiega Larssona nie zrobiło to na mnie większego wrażenia. Dopiero po obejrzeniu filmu (kooperacja duńsko-szwedzko-norwesko-niemiecka) pomyślałam, że może jednak by przeczytać. Książka w formie e-booka musiała poczekać do urlopu. Nadszedł właśnie jej czas.

Jest to zgrabnie napisany thriller, który czyta się jednym tchem. Głównymi bohaterami są dziennikarz śledczy, Michael Blomkvist, specjalizujący się w tropieniu przestępstw finansowych oraz Lisabeth Salander, światowej klasyka hakerka o niezwykle skomplikowanej przeszłości. Są to osoby żyjące w dwóch zupełnie do siebie nie pasujących światach. Spotykają się przy rozwiązywaniu sprawy sprzed czterdziestu lat kiedy to zaginęła szesnastoletnia dziewczyna należąca do bogatej rodziny potentatów przemysłowych.

To streszczenie w żaden sposób nie oddaje bogactwa książki, która według mnie świetnie wpisuje się w szwedzkie klimaty. Dość mroczne, pełen tajemnic i całego stada trupów w szafie. I jeszcze jedno: swoboda obyczajowa Szwedów może szokować. Doskonale rozumiem, że ktoś może tak żyć, ale przyznaję, to zdecydowanie nie dla mnie. Idealna lektura na urlop!

Stieg Larsson, "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet", wyd. Czarna Owca, 2008

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz